Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Stary człowiek i morze - streszczenie

łódź cały czas oddala się od wybrzeża Kuby. Jest coraz bardziej zmęczony i żałuje, że nie wziął ze sobą do pomocy Manolina. Ryba nagle szarpie linką, bohater traci równowagę i rozcina sobie skórę pod okiem. Podróż trwa kolejny dzień i noc. Santiago wie, że czeka go niezwykle ciężki pojedynek. Aby się wzmocnić zjada złowionego wcześniej tuńczyka. Czuje, że dłonie (w których cały czas trzyma linkę) zaczynają się kurczyć. Doskwiera mu uporczywy ból, zmęczenie i rosnąca senność. Rybak wspomina dawne chwile chwały, gdy jako młody żeglarz stoczył w Casablance wielogodzinny pojedynek siłowy z murzyńskim siłaczem.

W trzeciej dobie od wyruszenia na morze rybaka, marlin powoli zaczyna wypływać. Santiago wstaje i skupia się na obserwacji zachowania ryby, która zatacza szerokie kręgi wokół łodzi. Rybak zbiera siły i walczy ze zmęczeniem. Gdy marlin wypływa staruszek bierze do ręki harpun i uderza ją w serce. Ogromną radość przyćmiewa zmęczenie odbierające przytomność. Rybak z wielkim trudem przymocowuje gigantyczną zdobycz do łodzi. Marlin ma około pięciu metrów długości i jest bardzo ciężki.

Po złowieniu swojej „życiowej zdobyczy” Santiago wie, że pozostało mu jeszcze jedno, trudne zadanie – doholowanie marlina w całości do brzegu. Gdy wydaje się, że już wszystkie przeszkody zostały pokonane do łodzi podpływa ogromny rekin żarłacz i nadgryza wielką rybę. Santiago zabija go, ale wie, że krew i zapach marlina zwabi inne drapieżniki. Zrozpaczony rybak jest gotów walczyć o swą zdobycz aż do kresu wyczerpania. Wkrótce, zgodnie z przewidywaniami pojawiają się kolejne rekiny. Santiago z zapałem broni marlina, tracąc przy tym harpun i linkę. Gdy pozostaje zupełnie bez broni, zrezygnowany pada na dno łodzi. Rybak powraca do portu ze szkieletem ogromnej zdobyczy. Jest tak zmęczony, że po